Wierzę, że dobro okazane innym po prostu do nas wraca

Zenona Szczepankiewicz, Chojna

Hausengel Zenona Szczepankiewicz

Pani Zenona Szczepankiewicz pochodzi z małego miasteczka Chojna w  województwie zachodnio-pomorskim. To cudowna żona, kochana mama czwórki dzieci, szczęśliwa babcia i wspaniała, niezawodna opiekunka osób starszych. Jest jedną z najbardziej cenionych zarówno przez firmę, jak i przez niemieckie rodziny, opiekunką. Jest osobą, która wykonuje swoją pracę z ogromną pasją i sercem na dłoni. Opiekuje się starszymi osobami tak, jak sama by sobie życzyła, aby w podeszłym wieku się nią ktoś zaopiekował. Reprezentuje swoją postawą wspaniałe wartości i zdecydowanie od 13 lat jest wizytówką firmy Hausengel.

Przez wiele lat pracowała w Polsce m. in. na posterunku policji. Chcąc zapewnić swoim dzieciom lepszą przyszłość, możliwość rozwoju i podjęcia studiów, Pani Zenona zdecydowała się wyjechać do Niemiec do pracy w opiece nad osobami starszymi, bo mogła tam zarobić zdecydowanie więcej, niż w kraju. Pierwszą pracę znalazła u pewnej niemieckiej rodziny w okolicy Marburga, w której również znajduje się centralne biuro Hausengel. Pewnego dnia, w roku 2007, przeglądając lokalną gazetę Pani Zenona zauważyła ogłoszenie, w którym Hausengel poszukiwał polskich opiekunek do pracy przy opiece nad osobami starszymi i oferował legalną oraz bezpieczną formę współpracy. Pani Zenona nie miała wątpliwości, że ta oferta jest warta uwagi. „Przemiły, wiarygdony personel w firmie przedstawił mi wszystkie argumenty na to, dlaczego warto pracować legalnie, a jakie konsekwencje niesie praca na czarno, więc bez większych obaw podpisałam z firmą umowę franczyzową i do dzisiaj z ogromną przyjemnością reprezentuję markę Hausengel”.

Najtrudniejsze aspekty pracy opiekunki

Nie da się ukryć, że najtrudniejszym aspektem pracy za granicą jest rozłąka z rodziną, która bywa wsparciem i opoką w trudnych sytuacjach, a także z którą pragniemy dzielić dobre momenty i wspomnienia. Dla Pani Zenony, która zostawiła czwórkę dzieci i kochającego, lecz schorowanego męża w Polsce, także ten aspekt był najbardziej przygnębiający, jednak z czasem nauczyła się z tym żyć.  „Wielokrotnie było mi trudno, kiedy nie mogłam być przy moich dzieciach w ważnych dla nich momentach, kiedy doświadczały zarówno dobrych rzeczy, jak i jakiś porażek. Jednak w życiu nie można mieć wszystkiego, a ja bardzo chciałam zrealizować marzenia moich córek o możliwości studiowania. Ten cel bardzo mnie motywował. Chciałam dla moich dzieci lepszej przyszłości i to mi się udało. Z tego jestem dumna.”

Opieka nie musi być tylko ciężką pracą

Pani Zenona jest bardzo odważną i pozytywną osobą. Nie boi się nowych wyzwań. Na swojej drodze zawodowej spotkała wielu dobrych ludzi. Jest przykładem na to, że dobro dane innym, wraca. Na każdym 

zleceniu, w każdym miejscu potrafi zjednać sobie ludzi. Wielu z nich traktowało ją jak członka rodziny, doceniając jej pracę, oddanie, cierpliwość i okazane serce. „Na zleceniach, jakie odbyłam, spotykałam się najczęściej z bardzo pozytywnym odbiorem, ogromną wdzięcznością podpoopiecznych, jak i ich rodzin. To bardzo miłe i motywujące, kiedy rodziny tak doceniają moją ciężką pracę, podziękują i chcą, abym do nich wracała. U jednej rodziny w Monachium spędziłam 6 lat, u drugiej w Laubheim 3,5 roku.  W tych rodzinach opiekowałam się podopiecznymi do końca. Nigdy o nich nie zapomnę. Każda opiekunka wie, jak ważne dla naszego stanu psychicznego jest być w pracy, ale czuć się tam choć odrobinę jak w domu, być akceptowanym i szanowanym. Tak właśnie czułam się u większości moich zleceniodawców, jak członek rodziny. Byłam zapraszana na wycieczki, obiady, do kawiarni i na uroczystości rodzinne. Wierzę, że dobro okazane innym po prostu do nas wraca.”

Atuty współpracy z Hausengel

„Bardzo cenię sobie współpracę z Hausengel i tak zwaną kompleksową opiekę, jaką firma oferuje opiekunkom. To znaczy, że nigdy nie zostawiono mnie samej, zawsze mogłam liczyć na pomoc i wsparcie pracowników firmy w każdym temacie. Bardzo podobało mi się, że firma dysponowała w Niemczech pensjonatem dla opiekunek, w którym miałyśmy zapewniony bezpłatny nocleg i pełne wyżywienie, i w razie potrzeby można było z niego skorzystać. Dużym atutem są także mobilni przedstawiciele firmy, którzy odbierają nas z różnych przystanków w całych Niemczech i dowożą do odpowiedniej rodziny. Jest to ogromnym wsparciem przy podejmowaniu zlecenia przede wszystkim w nowych rodzinach. Taki przedstawiciel wchodzi z opiekunką do domu podopiecznego, weryfikuje, czy wszystko zgadza się z informacjami przekazanymi od rodziny i w jego obecności podpisuje się umowę. Jest to świetna opcja dla osób, które w ogóle pierwszy raz wyjeżdżają na zlecenie i mocno się stresują.”

Własna działalność gospodarcza

Pani Zenona nie obawiała się założenia własnej działalności gospodarczej na terenie Niemiec, tym bardziej, że Hausengel za jej pełnomocnictwem, przejął większość administracyjnych obowiązków. Mogła się zatem skupić tylko na wykonywaniu swojej pracy i opiece nad osobami jej potrzebującymi. Prowadzenie własnej działalności gospodarczej wiąże się z wieloma korzyściami. Opiekunki są niezależne i samodzielne, mają pełne prawo decydować same o sobie, negocjować stawki i warunki kontraktu. „W Hausengel podoba mi się to, że mam wolną rękę w wielu kwestiach, nie muszę wykonywać zlecenia, które mi nie odpowiada. W sytuacjach kryzysowych zawsze mogę zazdzwonić do swojej koordynatorki i poprosić o zmianę rodziny. Kiedyś opiekowałam się przez 1,5 roku w Hammer starszą panią z bardzo zaawansowaną demencją, to było naprawdę trudne zlecenie. Podopieczna miała wrażenie, że jest małą dziewczynką i tak też się zachowywała, miała ogromne klopoty z pamięcią, byłam wykończona psychicznie. W pewnym momencie powiedziałam, że nie chcę już tam wracać, choć rodzina nalegała, ponieważ podopieczna akceptowała tylko mnie. Ostatecznie rodzina oddała babcię do domu starców, bo sami zdali sobie sprawę, że stan jej zdrowia nie pozwalał już na opiekę domową, a ja dostałam zlecenie w innej rodzinie. Poza tym zawsze sama mogłam decydować, jakie wynagrodzenie za wykonywaną pracę chcę otrzymać i jak długo ma trwać mój kontrakt. Kiedyś częściej jeździłam na kontrakty 6-tygodniowe, a w ostatnim roku moje zlecenia były 4-tygodniowe, ponieważ takie rozwiązanie mi pasowało.”

Hausengel wart polecenia

„Przez te 13 lat poleciłam Hausengel wielu osobom, część z nich podjęła współpracę z firmą, a inni nie chcieli próbować ze względu na strach przed działalnością. A tutaj przecież nie ma się czego bać. Wszystko jest zorganizowane legalnie, bezpiecznie i opiekunka ma pełne wsparcie pracowników firmy. Z czystym sercem polecam firmę wszystkim, którzy szukają pracy w tej branży, bo tyle ile ja wkładam serca w opiekę nad osobami starszymi, tyle pracownicy Hausengel w opiekę nad nami – opiekunkami.”

Moje pierwsze zlecenie z Hausengel

Slađana Zečević, Serbia
Z powodów osobistych zdecydowałam pewnego dnia, że pora napisać kolejny rozdział w moim życiu i zacząć przygodę w branży opieki. Jak zacząć pracę jako opiekunka? Do kogo się zwrócić? Pierwszym krokiem było znalezienie odpowiedniej agencji, która troszczy się o opiekunki i oferuje im właściwe wsparcie. Siostra poleciła mi Hausengel, więc zaczęłam szukać informacji o tej agencji w moim mieście, Osijeku. Potraktowałam to bardzo poważnie, bo chciałam poświęcić się tej pracy na serio, tak, żeby wszystkie strony odczuwały satysfakcję i były zadowolone: podopieczni i ich rodziny, agencja, no i oczywiście ja sama! Sprawdziłam Hausengel w internecie i znalazłam wiele pozytywnych komentarzy, podczas gdy inne agencje zbierały nierzadko negatywne opinie od opiekunek. Utwierdziło mnie to w słuszności mojego wyboru. Nie miałam już wątpliwości i skontaktowałam się z Hausengel.

Gdzie jest Frau Anneliese?

Audronė Tamulienė, Litwa
Pewnego słonecznego wrześniowego poranka na nową sztelę wiózł mnie świeżo upieczony taksówkarz, który wcześniej pracował na poczcie. Czas umilaliśmy sobie rozmową i dzięki temu stres związany z nowym zleceniem opadł. Na miejscu powitała mnie córka mojej podopiecznej. W ogrodzie zauważyłam starszą kobietę. Przywitałam się z nią i zapytałam o jej imię. Przedstawiła mi się, podając swoje nazwisko poprzedzone słowem „Frau“. Wybraliśmy się wspólnie do restauracji na obiad. Usiedliśmy na zewnątrz w miejscu z widokiem na rzekę, skąd mogliśmy podziwiać wspaniałą okolicę: kamienne mosty czy pięknie odrestaurowane domy z muru pruskiego.

Jak mysz pod miotłą

Laura Bihari, Węgry
Sierpień 2010 był na Węgrzech bardzo upalny, temperatura sięgała nawet do 38 stopni Celsjusza. Ale nie miało to dla mnie większego znaczenia, bo przyjęłam właśnie po dwóch ciężkich miesiącach zlecenie do opieki w Niemczech, we współpracy z Hausengel. Byłam podekscytowana, że będę pracować za granicą.